poniedziałek, 21 września 2009

Nalewka z pigwy - pigwówka na odporność i cholesterol

PROSTA RECEPTURA NA NAJLEPSZĄ PIGWÓWKĘ KROK PO KROKU.

Znajdziesz ją tutaj.
Zapraszam Cię do odkrycia niezwykłego smaku.

Nalewka z pigwy a właściwie z pigwowca to boski napój, ale zanim go zrobisz musisz zdobyć owoce, których nie znajdziesz w sklepie, może czasem znajdziesz na bazarkach lub na Allegro (wrzesień, może jeszcze w październiku). Hodowcom podobno nie opłaca się sadzić pigwy, bo dają małą wydajność z hektara i są kłopotliwe w zbieraniu. Pytaj znajomych, którzy mają działki lub hoduj sam.

Nie pomyl tych owoców z owocami pigwy - drzewka, które są duże mniej aromatyczne.
O pigwie i jej właściwościach poczytaj w jednym z następnych postów.

Szukaj : Pigwowiec wspaniały lub pigwowiec japoński
To ozdobny ogrodowy krzew dorastający do 2 m. Nie ma wielkich wymagań ani co do gleby ani co do podlewania, ani nasłonecznienia. Jest łatwy w uprawie, ma ładne kwiaty kwitnące w maju i kwietniu i ładne liście. Pigwowiec bywa stosowany jako żywopłot, dobrze znosi przycinanie, zdobi także owocami, ale mimo tylu zalet nie jest hodowany powszechnie.

Owoce pigwowca są małe, twarde i pomarszczone, mocno kwaśne w smaku i właściwie do jedzenia niezbyt smaczne. Z nazwy mylone są często z większym owocem drzewka Pigwa (Cedonia oblanga) dorastającego do 8 metrów.

Owoc pigwy Nazywany też ajwa) dla odmiany jest kilkakrotnie większy i smaczniejszy do spożycia na świeżo lub w przetworach, np. w piklach. Zanim kupisz sprawdź z jakim owocem masz do czynienia. Dojrzałe, ładne owoce wyglądają jak na zdjęciu powyżej. Gdy są jeszcze zielonkawe, są bardziej cierpkie, ale "z braku laku też mogą być", bo najważniejszy jest aromat.

Nasza odmiana pigwy z pigwowca zawiera siedem razy więcej witaminy C, niż np.: cytryna, nie chłonie metali ciężkich, więc jest dobra nawet gdy rośnie przy drodze. Częste picie soku z pigwy z pigwowca zbija zły cholesterol, wzmacnia odporność i wspomaga leczenie przeziębień.

Nalewka z pigwy - pigwówka - mój przepis KROK PO KROKU:

1/ Najpierw już od połowy września rozglądam się za owocami. Czasem coś ze znajomych działek od ludzi, którzy nie wiedzą, co zrobić z pigwą, czasem kupię pigwę na bazarku. Przerabiam porcjami, bo jest to bardzo pracochłonne. Po kilogramie lub dwóch, kroję na ćwiartki wydłubuję nasionka z gniazdmi i porcjami wkładam do malaksera, żeby rozdrobnić. Rozdrobniona pigwa szybciej puszcza sok.


2/ Tak przygotowane owoce pigwy wkładam do 2-3 litrowych słojów przesypując cukrem.
Mniej więcej 3/4 kg cukru na 1 kg zmiksowanych owoców.
Odstawiam na 3-4 tygodnie na parapet codziennie lekko poruszając słoikiem dla lepszego przemieszania składników. Pilnuję żeby pigwa nie sfermentowała.

3/ Po 3-4 tygodniach zlewam syrop filtrując przez lnianą szmatkę, do oddzielnego naczynia a zmiksowane owoce zalewam wódką  50-70 procentową 1 do 1. Zlany sok można dolewać do herbaty- wspaniale dodaje aromatu. Ja chowam sok do lodówki, żeby nie fermentował. Gdyby zdarzyło się, że sok zacznie samoistnie fermentować, można go wcześniej zlać i dodać trochę alkoholu.

4/ Po kolejnych 3-4 tygodniach zlewam alkohol i łączę z syropem. Wtedy też doprawiam odrobiną gryczanego miodu i laski wanilii. Czytałam też o dodawaniu brendy, ale nie próbowałam. Odstawiam jeszcze na miesiąc. Do pozostałych owoców można dodać 1/2 litra wódki a po miesiącu wyjdzie nieco słabsza nalewka. Moc gotowej pigwówki nie powinna przekraczać 25%, Można robić mocniejszą, ale mocniejsza gubi smak i aromat pigwy.
UWAGA: używaj tylko najlepszej wódki. Alkohol musi być bardzo dobry. Nie stosuj żadnych półśrodków.

5/Odstaną nalewkę rozlewam do butelek i gubię w ciemnym, chłodnym schowku na min 6 miesięcy. Na wiosnę będzie dobra do picia. Jeszcze lepsza będzie dopiero na drugi rok o czym przekonałam się niedawno, gdy znalazłam butelkę z przed 2 lat. Nabrała głębi smaku i pięknego bursztynowego koloru.

Zobacz też jak zrobić i co daje nalewka z derenia.

Podpowiem też wspaniały (już nie mój) pomysł jak z podać nalewkę z pigwy w prezencie na imieniny, a szczególnie pod choinkę. Możesz zrobić samodzielnie piękny, wartościowy a niedrogi prezent na Walentynki.

Pigwowiec należy do mojego zbioru pożyteczne rośliny,

116 komentarzy:

  1. O TAK, masz racje, trzeba zacząć szukać pigwy, na moim bazarku dziś jeszcze nie było.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pigwówka i inne Twoje nalewki to świetny pomysł, będę się od Ciebie uczyć

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba, że teraz nie ma mody na bimber, ale na tak wspaniałe trunki jak pigwówka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam ten smak i wraszcie poznałam sekret jak to cudo powstaje. Pysznośśśśśśśśśsssciiiiiiiii.
    Polecam. Kto nie próbował niech żałuje. Albo spróbuje zastosować się do rad.
    Pozdrawiam autorkę obleganego bloga i wszystkich amatorów pigwówki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Też robiłam nalewkę i z pigwy i pigwowca japońskiego ... w tym roku skupię się tylko na pigwie. Pycha.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja po pewnym doświadczeniu owoce pigwowca zalewam sprytusem.( gdy owoce zasypywałam cukrem niestety nalew fermentował i to już nie było TO). Po 6 tygodniach zlewam nalew do gąsiorka, a pozostałe owoce zasypuję cukrem , żeby z nich odzyskać spirytus. Po następnych 6 tygodniach zlewam II nalew i oba nalewy łączę dodając cynamon w lasce , kilka goździków i ew. jak kto lubi trochę wanilii w lasce. I stoi najlepiej rok. Polecam pigwowca japońskiego ( krzew, mnałe ciemnżółte owoce)) bo wtedy nalewka jest b. aromatyczna. Z pigwy ( duże gruszkowate owoce) nalweka jest bezpłciowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proponuję cukier rozpuścic w niewielkiej ilości wody i zagotować zebrać w czasie podgrzewania pianę i takim płynem zalać owoce :) wówczas pigwówka będzie klarowniejsza i nie musi stać tak długo :)))))

      Usuń
  8. Też mi się zdarzyło, ale fermentacja dopiero się zaczynała, prawdę mówiąc odrobina fermentacji tylko dodała smaku. Bardzo pilnuję, żeby za bardzo nie sfermentowała.Jak trzeba wcześniej zalewam alkoholem. Zależy mi, żeby mieć też trochę soku i mieć wpływ na poziom alkoholu w nalewce. Może wtedy być słabsza lub mocniejsza.
    Co do pigwowca japońskiego, rozważę,może zresztą go miałam, czasem nie wiem z jakiego pigwowca dostaję owoce. Na 100% musi to być pigwowiec a nie pigwa, bo ona jak piszesz jest bezpłciowa, nie ma tego aromatu.Lepiej zrobić z niej kompot.
    Damurek!!
    błagam, nie rób nalewki z pigwy, zrób z pigwowca!!

    OdpowiedzUsuń
  9. A jaki dajesz spirytus?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej, tylko czysty z pewnego źródła. Żadnego kombinowania!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Po co tyle zachodu. Kroimy pigwę na ćwiartki usuwając gniazda nasienne, następnie zasypujemy cukrem i oddstawiamy na 3 tygodnie. Po trzech tygodniach zlewamy sok przez kilka warstw gazy ( w razie potrzeby) powtarzamy operację aby sok był czysty bez osadów. Następnie mieszamy z wódką w tosunku 1/1 i odstawiamy na minimum 3 miesiące. Nalewka ma około 2% alkogolu, i jest doskonała. Szczególnie upodobały sobie taką kobiety. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nalewka ma 20 procent alkoholu - oczywiście

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja lobię eksperymentować z nalewkami i.... wychodzą rewelacyjne! W ub. roku w jednym słoju po trzech tygodniach macerowania pigwy z cukrem, nie odcedzałam powstałego soku, tylko dolałam do niego alkohol - tyle spirytusu ile uzyskałam soku. I to wszystko zostawiłam w spokoju na rok! Pokrojone owoce opadły ciasno na dno słoja, a nad nimi powstał piękny, klarowny, o koloru koniaku napój.
    Jakież było zaskoczenie mojego znajomego, który jest mistrzem w wykonywaniu nalewek, gdy spróbował mój specyfik! W tym roku też tak zrobiłam i tylko z owoców pigwowca, bo jest zdecydowanie lepszy w smaku od pigwy i niczym zupełnie nie potrzeba go "ulepszać".

    OdpowiedzUsuń
  14. No, proszę, uproszczenie świetna rzecz, sama z tego korzystam,można odkryć nowe smaki ale nalewki to rodzaj naszego rodzinnego rytuału. Muszą być dopieszczone. Bawimy się smakami, podobnie wina o których nie zdążyłam napisać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Robiłem nalewkę z pigwowca japońskiego i choć w smaku niczego sobie zdecydowanie bardziej mi podeszła konfitura z tych owoców. Jak się ktoś lubi bawić to jest pyszna. Znalazłem w tym roku drzewko pigwy z owocami. Owoce mają gdzieś po 200 gramów. Będzie wspaniała nalewka, ale owoce muszą trochę poleżeć, bo tylko wtedy są dojrzałe i aromatyczne a takie się nadają na nalewkę.Jak się to zrobi z świeżo zerwanych to napój może być niezbyt aromatyczny i smaczny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe jak Ci wyjdzie ta nalewka z moich doświadczeń wynika, że jak nalewka to tylko z pigwowca nie z pigwy, tylko mówimy zwyczajowo pigwa.
    Za to konfitura z pigwy powinna być extra, właśnie dlatego, że ten owoc jest mniej aromatyczny.
    Pigwowca, moja mama dodaje tez do przetworów z jabłek

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli jest to nalewka poprawiająca odporność i regulująca poziom cholesterolu to nasuwa się pytanie " w jaki sposób ja dawkować "? Może ktoś ma wiedzę na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam doświadczenia z Pigwą wielką, czyli gruszkową (kształt) Jest wyjście aby nalewka nie była bezpłciowa. Aromat faktycznie jest słabszy, ale smak można wzmocnić kwaskiem cytrynowym (nie sokiem z cytryny)

    OdpowiedzUsuń
  19. Artur, to ciekawa propozycja, może uratować smak, choć nie będzie taki naturalny, ale może warto podjąć eksperyment.
    Co do dawkowania pigwówki na cholesterol, nie mam doświadczeń medycznych, myślę jednak, że jak to z ziołami, raczej wspomagają niż zastępują leczenie.
    Dopisałam jeszcze jednego posta o właściwościach pigwy: http://zdrowybadyl.blogspot.com/2009/10/pigwa-wartosci-dla-zdrowia.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Witajcie, Ja kupiłem owoce na Allegro. 8 zł za 1 kg. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. a co robić żeby owoce zasypane cukrem nie fermentowały??? to mój pierwszy raz,m więc nie wiem :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Żeby owoce nie fermentowały można schować nastaw do lodówki, lub nasypać więcej cukru

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam pytanie do milosnikow piglowca i pigwy...
    Czy sok z w/w owocow powinno sie pasteryzowac zeby wytrzymal na dluzej chodzi mi o ten bez spirytusu jako dodatek dla niepijacych alkoholu np dzieci
    Oczywiscie nalewke oddzielnie nastawiam dla tych degustujacych ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. ja sok z owoców pigwy pasteryzuję aby mógł długo stać w spiżarce

    OdpowiedzUsuń
  25. Witajcie, czy dobrze skalkulowałem, że nalewka będzie miała około 20%? Pytam ponieważ też po raz pierwszy próbuję zrobić w tym roku owy trunek. Sok z owoców zalałem 1:1 spirytuem a pozostałe owoce zalałem wódeczką i co dalej? Czy powinienem oba płyny połączyć? Czy mam zrobić coś innego. Pomóżcie proszę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nastawiłam nalewkę z pigwy (duże owoce) i czekam. Zaintrygował mnie wpis o kwasku cytrynowym dla wzmocnienia smaku. Dlaczego kwasek a nie cytryna? Pozdrawiam przyjaciół "pigwówki".

    OdpowiedzUsuń
  27. Pomózcie a co zrobić ,gdy owoce sfermentowały,czy to całkowcie popsuje smak nalewki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak Ci mocno sfermentują, to nalewka będzie miała sfermentowany smak, jak zagotujesz, to będzie gorzkawa i pewnie mętna. A może się zdarzy, że wyjdzie Ci wino z pigwy. Tylko, że do wina z owoców innych niż winogrona dodaje się szlachetne drożdźe, żeby nie wyszedł np. ocet.
    Pasteryzowanie odradzam, zabijesz witaminy, które chcesz podać dziecku. Jak robisz tylko sok, to więcej osłódź. Na wiosnę nie zapomnij też zrobić syropek pędów sosny. Na moim blogu znajdziesz przepis.

    OdpowiedzUsuń
  29. Witajcie, kupiłem dziś trzy piękne owoce pigwy przywiezione z Chili. Pięknie pachną. Ciekawe jaka w smaku wyjdzie naleweczka z tego owocka :)
    Pozdrawiam Dominik

    OdpowiedzUsuń
  30. Wow, ciekawe co to za odmiana, źródła historyczne nic nie mówią o pigwie z Chile, może zawiózł ją tam Kolumb lub Kortazar. Przez wieki pewnie powstała nowa odmiana.

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja proponuję po 3 dniach do pigwy zasypanej cukrem dolać 100ml spirytusu.Wtedy na pewno nie sfermentuje.Testowałem osobiście.
    Pozdrawiam RyChO :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Skończył się już czas zlewania i odstawania nalewki z pigwy. Weszliśmy wreszcie w czas spożywania. To jest ten czas, na który pracowaliśmy od września. Polecam jednak zostawić tegoroczną nalewkę a wypić tą z przed roku, jest już dojrzała i przepyszna na zimowe wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  33. a ja mam krzak pigwy w ogrodku:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przede wszystkim to owoce pigwy z Chile beda dobre na konfiture ale nalewka nie bedzie za dobra. Pomysl kwasku cytrynowego pomaga w wyostrzeniu smaku i po dodaniu poprawia jakosc nalewki. Dlaczego nie cytryna? Po prostu po dodaniuy cytryny bedzie wyczuwalny smak cytryny i wyjdzie nam cytrynowka. Kwasek cytrynowy jest lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Czy słój z zasypaną cukrem pigwą powinien byc otwarty czy zamkniety??????

    OdpowiedzUsuń
  36. Jesli pigwa lub pigwowiec byl poprzednio nasaczony alkoholem i alkohol zostal zlany a owoc zasypany cukrem to nalezy zamknac sloj. Jesli zostal najpierw zasypany cukrem to lepiej nie zamykac szczelnie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Czy zalany alkoholem, czy nie lepiej zamknąć. A z tym kwaskiem racja, chociaż ja dodaję cytrynę, chyba zmienię przepis.

    OdpowiedzUsuń
  38. a ja smakowałem nalewkę z mieszanki pigwy i pigwowca. Zalane owoce były najpierw alkoholem a potem po zlaniu go zasypane cukrem. Po 6 tyg składniki te zostały wymieszane. Pychotka !!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Też mam niewielkie doświadczenie z pigwówką. Do nalewu dodaję sok i skórkę z pomarańczy. Smak i zapach ...boski.

    OdpowiedzUsuń
  40. Kupilam dwa duze owoce pigwy, tak duze widzialam w Grecji. Dodalam pol kilograma cukru i wlalam 200ml spirytusu i 500ml wodki. Nalewka z wisni byla super robiona podobna metoda.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciekawe proporcje. Nalewka bedzie dosc mocna. Nalezy wziasc pod uwage Wisnie maja duzo wiecej soku.

    OdpowiedzUsuń
  42. najlepsza pigwówka jaką piłam. Palce lizać, mniam

    OdpowiedzUsuń
  43. Pogrubianie w Poznaniu12 listopada 2010 23:48

    Tak, mniam mniam

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziekistronie dowiedzialem sie ze mam na swojej dzialce dwa krzewy pigwowca,Ciesze sie wielkie dzieki.Zibi

    OdpowiedzUsuń
  45. Dotychczas nie robiłem nalewki a owoce pigwowca kroiłem w plastry krajalnicą,zasypywałem cukrem i zimą wyśmienity słodzik do herbaty.Nawet przeziębień nie miałem.W przyszłym roku robię nalewkę-owoce własne.Lech

    OdpowiedzUsuń
  46. ircia512 zrobilam tak jak "rybka "wyszla wspaniala klarowna nalewka a jak smakuje pychota

    OdpowiedzUsuń
  47. Trochę za późno obudziłem się z robieniem nalewki, ale w sklepie widziałem suszony owoc pigwy (lub pigwowca). Czy ma ktoś doświadczenie z robieniem nalewek z suszonych owoców? Były też inne susze: malina, żurawina itp.

    OdpowiedzUsuń
  48. Próbuj, próbuj i podziel się doświadczeniami, tylko pamiętaj ro z pigwowca, nie z pigwy,kiedyś piłam nalewkę z suszonych gruszek, jabłek i śliwek w Austrii u gospodarza, który wynajmował kwatery, była pyszna, mocna, mało słodka, miała b. ciekawy aromat, czuło się te suszone owoce. A nasza polska śliwowica też chyba z suszonych śliwek jest.

    OdpowiedzUsuń
  49. Kolejny raz nastawiam nalewke z pigwowca.. nie ukrywam smak słodko kwasny piękny żólto-bursztynowy kolor i zapach sprawiaja u wszystkich ją degustujących zadziwiającą radość .. oprócz cukru do owoców dodaje 2 pałki cynamonu lekko swiąteczny nastrój

    W tym roku mam również zamiar zrobić jarzębinówkę- szukam odpowiedniego do tego procesu drzewka z dala od spalin i takich tam
    pozdrawiam wszystkich eksperymentujących z każdym owocem
    Ter

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja jeszcze czekam, żeby lepiej dojrzała, ale to już kilka dni, pigwowej nalewki czas przed nami, wczoraj wypiliśmy ostatnią butelkę "białego kruka" sprzed 2 lat.

    OdpowiedzUsuń
  51. Czy owoce pigwy muszą być idealnie żółte czy mogą też być zielone lub zielonkawe?

    OdpowiedzUsuń
  52. Owoce nie muszą być idealnie żółte, zwykle mają różne przebarwienia, jednak te nabardziej aromatyczne i dobrze dojrzałe są żółte. Może jeszcze poczekać ze zbieraniem lub zbierać etapami, tylko te najbardziej dojrzałe.

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja dotej pory robiłem tylko wino z pigwowca ponieważ mam dużo owoców jednak w tym roku postanowiłem zrobić nalewke i w książce z nalewkami znalazłem taki przepis: 2kg owoców pigwowca 1kg cukru ,0,5 litra wódki 40%,0,5 litra Spirytusu.
    Umyte owoce razem ze skórką zetrzeć na tarce jarzynowej.Włożyć do słoja,zasypać cukrem i przykryć pergaminem.Potygodniu wlać spirytus i przez miesiąc maserować owoce.przecedzić i wymieszać z wódką.Pigwówkę wlać do butelek.żakorkować i przechowywać wciemnym miejscu przez dwa miesiące.Nastaw zrobiłem i tylko się zastanawiam że po wlani spirytusu to chyba trzeba słój zakręcić bo inaczej to spirytus wyparuje dobrze myślę?

    OdpowiedzUsuń
  54. Zerwałam owoce pigwy wcześniej, w mieszkaniu lekko sie pomarszczyły, czy nadają się do zrobienia nalewki, jeszcze nigdy nie robiłam, proszę o radę.

    OdpowiedzUsuń
  55. To nic nie szkodzi, przecież robi się nalewki z suszonych owoców, może Ci wyjsć minimalnie inny smak. Do nalewek z suszonych owoców poleca się więcej(ilosciowo) alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
  56. Owoce najlepiej zebrać gdy zaczynają spadać z krzaka, ponieważ szybko zaczną gnić i podsychać.
    Przeglądajac różne fora zauważyłem, że najlepiej jest zalać rozdrobnione owoce (ja kroję na pół, środki wydłubuję łyżeczką, a nastepnie kroję na drobne kawałeczki) 70% spirem czyli 0,5 wódki i 0,5 spiru na
    1 kg jabłek. Taki spirytus optymalnie wyciąga z owoców to co najlepsze. Najważniejsze, żeby najpierw był spirytus, a później cukier nie odwrotnie. Po 6-8 tyg. zlewam płyn i owoce mieszam z cukrem w il. 0,4 kg. Praktycznie po 2 dniach jest już syrop, ale trzymam ok. tygodnia. Łączę alkohol z syropem dodając kawałek laski wanilii i odstawiam na... jak najdłużej. W tym czasie kilka razy klaruję nalewkę. Ponieważ osad jest upierdliwy, pozbycie się go zostawiam grawitacji. Najlepiej rozpocząć degustację po roku lub później. Warto poczekać.
    Pozostałe owoce zalewam butelką wódki na 2 tygodnie. Popłuczyny niewiele różnią się od I nastawu. Można je skonsumować lub dolać do całości.
    Miłego picia (w umiarze).

    OdpowiedzUsuń
  57. a co zrobic z owocami po zlaniu soku? dodam iż alkohol daję dopiero po zlaniu soku

    OdpowiedzUsuń
  58. Kupiłam 1,5 kg pigwy (tej dużej pigwy nie pigwowca) pokroiłam na ćwiartki i tak pokroiłam w cienkie paseczki zasypałam 1 kg cukru, czy ktoś może mi powiedzieć czy takie duże kawałki w 3-4 tygodnie też puszczą tyle soku co zmiksowane owoce? i czy nalewka lub syrop (bo chcę zrobić i to i to) będą miały równie intensywny smak i zapach co nalewka(syrop) z pigwowca?
    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  59. Super te wszystkie przepisy.Ja kazdego roku robie inaczej.Z owocow mozna zrobic przesmazany dzemik lub owoce wysuszyc przy piecu uprzednio odsaczyc.Smakuja jak suszono-kandyzowane.

    OdpowiedzUsuń
  60. Szukałem przepisu na pigwówkę, trafiłem tutaj i skonfrontowałem z kilkoma innymi poradami w necie. Muszę przyznać, że wiedza i erudycja "Badyla" bije na głowę wszystko to co widziałem (czt. czytałem) na innych blogach, portalach. Brawo. Teraz po tych peanach na cześć autora, prośba doń. Poszukuję równie pogłębionej wiedzy-porady w kwestii cydru. Tutaj proces jest nieco bardziej złożony jak sądzę i wiele niuansów od których zależy, czy otrzymamy przeciętny sfermentowany napój jabłkowy, czy też coś czym raczyć będziemy nasze zmysły. Będę bardzo wdzięczny za naukę :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Grzegorzu obiecuję niebawem post o jabłkach, może o o tym jak powstaje Calvados, ale aktualnie pracuję nad dereniem, bo mój dereń dojrzał już do zlewnia.

    OdpowiedzUsuń
  62. Witam,
    Zasypałem cukrem owoce i szczelnie zakręciłem słoik. No i właśnie.. po 3 dniach wieczko prawe samo wyskoczyło. Czy mam zostawić sloik przykryty jakas gazą czy znowu zakrecic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zalewaj najpierw spirytusem, a potem dodaj cukru, unikniesz fermentacji i kłopotów

      Usuń
  63. Witam, pierwsze kroki wykonałem tak jak w opisie, jednak zasypane cukrem owoce i wytworzony sok po paru dniach zaczęły fermentować ( nie było mnie 2 dni w domu). Co zrobić w tym wypadku?

    OdpowiedzUsuń
  64. POmocy! Zasypując pigwę cukrem( 1,5 kg pigwy, 1 kg cukru rozpuszczonego w wodzie)w 5 l gąsiorku po włoskim winie, doszło do fermentacji i w efekcie po ok. 2 tygodniach doszło do eksplozji naczynia, efekt i straty w pokoju można sobie wyobrazić! Nikomu nie życzę! Jak ustrzec się fermentacji? Naczynia powinny być otwarte, czy szczelnie zamknięte?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zalewaj najpierw spirytusem, a potem dodaj cukru, unikniesz fermentacji i kłopotów

      Usuń
  65. mam pytanie czy połączenie pigwy z herbatą nie jest szkodliwe? Uwielbiam herbatę z cytryna ale jak si e okazało jest szkodliwa.

    OdpowiedzUsuń
  66. Czytam ten cały tekst i widzę, że wiele osób nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Autor coprawda już w samym nagłówku myli nazwy, pod zdjęciem z butelką prostuje, wstawia nawet zdjęcia owoców pigwowca, a ludziska kupują parę kg pigwy i zadają znowu te same pytania w stylu czy to jest/będzie to samo co pigwowiec?!
    Nie NIE BĘDZIE!
    Kolejna sprawa to CZYSTOŚĆ przy wykonywaniu soku - brak dokładnego umycia owoców czy wyparzenia słoja skutkuje zwykle fermentacją i "wybuchem" nastawu - ja zakrecam szczelnie i nic mi nie fermentuje i nie wybucha.
    I jeszcze słowo do autorki - śliwowica nie jest robiona z suszonych śliwek i pierwsze słyszę, że
    "... do wina z owoców innych niż winogrona dodaje się szlachetne drożdźe, żeby nie wyszedł np. ocet." ???
    Jak się czegoś nie wie to się głupot nie pisze, a Google też czasami pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha ; kłania się MATKA DROŻDŻOWA
      szczególnie gdy chcemy uzyskać 'szlachetny smak win owocowych ' ZAWSZE DAJEMY DROŻDŻE SZLACHETNE ,czesto zabija się to co żyje PIROSIARCZYNEM SODOWYM LUB POTASOWYM [WG wyliczeń] i mamy poprawną fermentację .
      ...... do wina z owoców innych niż winogrona dodaje się szlachetne drożdźe, żeby nie wyszedł np. ocet." ??? TO JEST PRAWDA /-/ dobry jabcak nie jest zły

      Usuń
    2. To jesteś trochę w błędzie. Winogrona i rodzynki posiadają szczepy szlachetnych drożdży dlatego fermentacja powyższych przebiega prawidłowo i bużliwie. Do pozostałych owoców powinno si dodać drożdży szlachetnych bo bez nich wino się zocci, zepsuje, a w najlepszym przypadku będzie słabe.Po prostu moszcz bez nich nie będzie w stanie prawidłowo przefermentować i nie osiągnie zamierzonej mocy.

      Usuń
  67. Ale się ostatni anonim wysilił. Jak nie chcesz to nie czytaj a tym bardziej nie korzystaj z rad dawanych przez BADYLA.
    Pozdrawiam i życzę więcej pogody ducha a mniej złośliwości

    OdpowiedzUsuń
  68. rozumiem, że 1l soku rozcięczyć z 1l spirytusu?

    OdpowiedzUsuń
  69. Podoba mi się ten przepis. Nastawiłem już drugi słoik z pigwą. Z pierwszego mam już syrop. Liczę, że wyjdzie z tego coś ciekawego, pierwszy raz romansuję z pigwówką.

    OdpowiedzUsuń
  70. czy pokrojone owoce pigwówki puszczą sok tak jak zmiksowane

    OdpowiedzUsuń
  71. Kroje owoce w ósemki,usuwam gniazda nasienne wraz z twardą jej otoczką , wrzucam do słoja i zasypuję cukrem w prop.1:1. Po kilku dniach ok.1 tyg.zlewam syrop łączę z wódką i spirytusem( w zależności jak ma być nalewka mocna, dodaję laskę wanilii, skórkę i sok z połowy pomarańczy oraz ok.pół szkl. miodu lipowego. Pozostawiam na ok. 4 tyk. w szczelnie zamk. słoju, a nast. zlewam do butelek wcześniej filtruje przez sito perlonowe wyłożone ręcznikiem kuchennym, lub watą. Zlewam do butelek i jak wytrzyma 1 rok, to luks, ale jest taka pyszna, że trzeba ją ukryć przed smakoszami.A owoce absolutnie wrzucam do garnka, wlewam troche wody i gotuję, gdy zmięknie studze, miksuję i ponownie zagotowuję, dodaję cukru do smaku i gorące do słoików wyparzonych, do góry dnem i super dżemik do np. rogalików półkruchych. Smacznego:)

    OdpowiedzUsuń
  72. mam pytanie odnośnie tych pozostałych owoców. Mianowicie czy jest potrzebne dodanie cukru oprócz 0,5 l wódki ?

    OdpowiedzUsuń
  73. Hej mam pytanie czy sok z cytryny lub kwasek mam dodać do owoców z cukrem czy podczas dolewania alkoholu?bo ja robie nalewke z pigwy gruszkowej;p

    OdpowiedzUsuń
  74. Tak puszcza sok ale pozniej przy odcedzaniu soku od miąszu bedzie problem:)

    OdpowiedzUsuń
  75. Extra pomysł z tymi rogalikami, spróbuję, dzięki,

    OdpowiedzUsuń
  76. co zrobić kiedy nalewka jest zamocna/

    OdpowiedzUsuń
  77. Ja zrobiłam pierwszy raz nalewkę z pigwy (nie z pigwowca)w nastepującej kolejności:Owoce po oczyszczeniu i umyciu oraz po rozdrobnieniu zasypałam w słoju cukrem 1:1 i po 2 tygodniach zlałam syrop a owoce (już kandyzowane częściowo użyłam je do ciasta) odstawiłam do lodówki na przekąskę. Natomiast syrop wymieszałam z kwaskiem cytrynowym i alkoholem Spirytus 0,5 l. i wódki 0,7 l. Teraz czeka te pół roku na delektację ale przy zlewaniu nalewki odstawiliśmy sobie troszkę i po tygodniu skosztowaliśmy,jest pyszna a i rodzina była zachwycona tym smakiem.

    OdpowiedzUsuń
  78. Dzięki wielkie za radę:)wlasnie jestem cikawa jak bedzie smakowac ta pigwa (nie pigwowiec:P).

    OdpowiedzUsuń
  79. Ja pigwowca wykorzystuję w "całości".Nalewki produkuję od nastu lat i zawsze owoce zalewam wódką,po miesiącu zlewam płyn i zasypuję cukrem i nigdy nie zachodzi fermentacja.Z wydrążonych pestek czystych robię cudne Amaretto.Zalewam pestki spirytusem na miesiąc/zlewam.Z wody i cukru gotuję syrop 1/3 (woda/cukier)zimnym syropem zalewam na miesiąc.Łączę oba płyny można dodać wanilię lub co kto lubi.Wszystkie nalewki najlepsze są po kilku miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
  80. Witam,robiłem pigwówke zasypujac owoce cukrem po 2tygodniach sok zlałem (wstawiłem do lodówki)a owoce ponownie zalałem z tym że spirytusem. po 3tygodniach odfiltrowałem alkohol i sok (pzez gaze)i zmieszałem ,Po kolejnych 2tygodniach ponownie przefiltrowałem i rozlałem do butelek i tu pojawił sie problem a mianowicie utworzył sie osad (biały) w górnej części butelki .Wygląda nieapetycznie i nie wiem czy to sie nadaje do picia,dodam jeszcze ze zalew raczej nie sfermentował.Prosze niech ktos napisze czy to opadnie .Pozdrawiam wszystkich miłośników nalewek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem :( po połączeniu alkoholu z zlewem powstał paskudny osad na górze i nie wiem co robić. Osad z dnia na dzień robił się coraz większy. Wcześniej nie doszło do fermentacji, w smaku też ok. POMOCY! Za 2 tyg powinnam zlewać do butelek

      Usuń
  81. Boski pomysł z tym robieniem Amaretto z pestek, uwielbiam Amaretto, spróbuję ale za rok terz już wrzuciłam pestki.

    OdpowiedzUsuń
  82. jak sie robi Amaretto z pestek pigwowca?

    OdpowiedzUsuń
  83. Powiem tylko tyle że wszelkie nalewki zaczynamy od zalania owoców 60-65% alkoholem celem ekstrakcji owoców,po miesiącu czy też dwóch zlewamy alkohol dodająć cukier albo miód,z owoców pozostaje wtedy tylko skórka i ewentualnie pestka.takie są zasady robienia dobrych nalewek, poczytajcie wujka Google.

    OdpowiedzUsuń
  84. Co roku na ferie jadę w góry i z pod śniegu zbieram przy chacie zmarznięte owoce pigwowca W domu dryluję myję zasypuję cukrem a jak syrop puszczą zalewam 50% spirytusem Po miesiącu lub trochę więcej rozrabiam do smaku zalewając drugi raz podobnie .Można dodac odrobinę cynamonu,wanilji, gożdzików lub innych specjałów według własnego pomysłu a smak i tak że niebo w gębie przez to że owoce są dojżałe i zmarznięte Czy nie tak.Władek od WładkówkiPozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  85. Też dobry pomysł, chociaż ja nie robiła z przemrożonej pigwy nalewki, robiłam z przemrożonej tarniny i z dzikiej róży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze jest użyć do nalewki z pigwy lub pigwowca zamiast spirytusu dobrze pędzonego bimbru owocowego, czyszczonego węglem aktywnym. Po filtracji zaprawić metaxą i smak wyborny. Polecam

      Usuń
  86. Witam.Pól roku temu zrobiłam pigwówkę z twojego przepisu. Dzisiaj jest 04.04.2012r i u mnie w barku jest tylko 1 ostatnia butelka.Wyszła przepyszna.Pierwszy raz w życiu robiłam nalewkę.Teraz z mężem już wiemy, że będziemy robić co roku. Przez całą jesień i zimę nie chorowaliśmy. Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  87. Co do dodania koniaku (brandy) do soku z pigwowca, to smak ma nieco inny niż z dodatkiem wódki. Musi też dłużej leżakować, żeby stracił specyficzny smak (przepraszam, ale dla mnie koniak ma specyficzny smak i zapach).
    Osobiście proponuję dodać rumu. Dla mnie smak rewelacyjny. Musi być ciemny, bo biały rum ma (jak dla mnie) smak podobny do wódki.

    OdpowiedzUsuń
  88. Powiem tylko tyle że powinno się zalewać owoce najpierw alkoholem,(lepsza skuteczność ekstrakcji)zalewam pigwę spirytusem oraz rumem (całość rozcieńczona do 70% by nie ścinać białek)każdy nalewkarz to WIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczy samej, tak powinno się czynić.

      Usuń
  89. Witam jestem na etapie robienie pigwowki

    zalalem zwmiksowane owoce cukrem w stosunku 1:1
    mialem 3,5kg owocow

    teraz mam zalac alkoholem 70% sok czy owoce i odstawic go na 2 tygodnie ?

    jaka moc wyjdzie nalewki i ile potrzebuje tego 70% roztworu :)

    helpppp !!

    OdpowiedzUsuń
  90. Witam mam pytanie czy dobrze zrobilem nalewke? Mianowicie 19 pazdziernika stralem owoce pigwy/pigwowca (nie wiem co mialem bo nie jestem wstanie rozroznic) na tarce do jazyn mialem 2 kg wiec starte owoce zasypalem 2 kg cukru. Dzisiaj po tygodniu zlalem sok, poniewaz zaczelo delikatnie fermentowac, soku wyszlo 2l. Zlany sok zmieszlem z 2l spirytusu. I z tego co teraz czytam czas klarowania wynosi okolo miesiac. Myslicie ze dobra mi wyjdzie?

    OdpowiedzUsuń
  91. witam. ja trzymałem pigwe 3tyg w słoju zasypane cukrem.. na oko. około 1kg. na 2kilo owocu. dzisiaj odlałem syrop. wyszedł taki lekko żółtawy. smakuje super. szczególnie z herbatą. stoi w lodówie. wymieszam ze spirytusem z biedronki ;) w skali 1/1 i na gwiazdkę będę smakował. mam nadzieje że kolor trochu ściemnieje.. może dodać coś np. cynamon? na poprawę koloru? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  92. Witajcie w Nowym Roku 2013, niech będzie pełny nowych pomysłów na nalewki i inne wspaniałości własnej roboty. Dziękuję, Wam, że pod moją nieobecność super wymieniacie się doświadczeniami, szczególnie dziękuję Ci Wiro.

    OdpowiedzUsuń
  93. Witam,robiłem pigwówke zasypujac owoce cukrem po 2tygodniach sok zlałem (wstawiłem do lodówki)a owoce ponownie zalałem z tym że spirytusem. po 3tygodniach odfiltrowałem alkohol i sok (pzez gaze)i zmieszałem ,Po kolejnych 2tygodniach ponownie przefiltrowałem i rozlałem do butelek i tu pojawił sie problem a mianowicie utworzył sie osad (biały) w górnej części butelki .Wygląda nieapetycznie i nie wiem czy to sie nadaje do picia,dodam jeszcze ze zalew raczej nie sfermentował.Prosze niech ktos napisze czy to opadnie .Pozdrawiam wszystkich miłośników nalewek.
    Odpowiedz
    Odpowiedzi

    Anonimowy14 stycznia 2013 20:32

    Mam ten sam problem :( po połączeniu alkoholu 70% z zlewem powstał paskudny osad na górze i nie wiem co robić. Osad z dnia na dzień robił się coraz większy. Wcześniej nie doszło do fermentacji, w smaku też ok. POMOCY! Za 2 tyg powinnam zlewać do butelek

    OdpowiedzUsuń
  94. Poważny problem,
    czy owoce były dokładnie wymyte? Często na owocach jest cieniutka warstwa ochronna m.in. z wosków. Jak owoce nie były dokładnie wymyte. Może być, że te woski (może to jakieś inne związki)żelują z alkoholem i tworzy się taki osad na górze. Z tych butelek z osadem trzeba rurką zaciągnąć nalewkę spod warstwy kożuszka i przelać do innej butelki. Koniecznie należ to robić b. delikatnie elastyczną rurką ok. 1 m dł. średnicy od 5-10 mm (lepiej mniej) żeby nie zmącić kożuszka. Pozostałe kożuszki można zlać do jednej butelki, może jeszcze się odstoją.

    OdpowiedzUsuń
  95. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  96. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  97. Mam krzew w ogródku i często wykorzystuję owoce pigwy , susze i dodaje do herbaty, zimą pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  98. Dziękuję za przepis oraz fantastyczne rady. Mam spory krzak pigwowca w ogrodzie i dzisiaj pierwszy raz zrobiłam nalewkę według powyższego przepisu i korzystając z Waszych rad...
    mniamku, mniamku... już nie mogę się doczekać :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  99. Kochani zrobiłam nalewkę z pigwowca na miodzie i coś sknociłam, bo po rozlaniu do butelek zrobiła się galaretowata, pomóżcie mi ją uratować, bo nie wiem co mam teraz zrobić
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  100. Kochani zrobiłam nalewkę z pigwowca na miodzie i coś sknociłam, bo po rozlaniu do butelek zrobiła się galaretowata, pomóżcie mi ją uratować, bo nie wiem co mam teraz zrobić
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  101. Witam moja nalewka po 2 tyg zaczęła fermentowac co mam teraz zrobić.znajomy polecił mi oddzielić owoce od soku,ale co dalej?owoce były zasypane tylko cukrem w proporcji 1:1.

    OdpowiedzUsuń
  102. witam. jestem nowicjuszem w preparowaniu nalewki, ale smak pigwowki znam bardzo dobrze.
    W tym roku udalo mi sie kupic pigwe na ebayu i juz jest w sloju. Co mnie niepokoi to fakt, ze moja pigwa stala sie brazowa zaraz po przekrojeniu, tak jak to czasem bywa z jablkiem. Przegladajac zdjecia z roznych blogow wszedzie pigwa wyglada piekna i jasna, a moja nie.ma kolor raczej kasztanowy. Czy to znaczy, ze jest z nia juz cos nie tak? Nada sie jeszcze?
    Nastepne pytanie dotyczy alkoholu. Dlaczego musi byc sirytus? a z wodka nie mozna?

    OdpowiedzUsuń
  103. Witam, dzięki za fajny przepis! Mam pytanie do trzeciego pkt. "3/ Po 3-4 tygodniach zlewam syrop filtrując przez lnianą szmatkę, do oddzielnego naczynia a zmiksowane owoce zalewam wódką 50-70 procentową 1 do 1." - mam rozumieć 1kg do 1litra czy tyle ile owoców, tyle wódki (rozrobionego spiryt.) ??? Ja zrobiłem tak: 2kg owoców rozdrobnionych podzieliłem na 3 słoiki czyli ok 0,66 w słoiku. Dałem 0,25kg cukru na słoik i 2tyg. stało w kotłowni (26st) zaczęło pomału fermentować, więc wystawiłem na zewnątrz po 4tyg. w sumie zlałem sok z wszystkich 3 słoi.(jest ok. nie zepsuł się! - wyszło 0,5ltr soku dałem do lodówki. Do pozostałych owoców wlałem 1ltr. spir + 0,4 wody czyli wódka 70%. Do teraz nie mam pewności czy dobre proporcje?

    OdpowiedzUsuń
  104. Witam,
    niestety należę do osób, którym pojawia się biały kożuch. Zaczęło się to dziać na drugi dzień po połączeniu syropu ze spirytusem.
    Owoce bardzo dokładnie umyłem.
    Dorzuciłem też laskę wanilii.

    Macie jakiś pomysł co może być przyczyną?
    No i co z tym fantem robić?

    OdpowiedzUsuń